Drukuj

Na Morasko przez kratery

Opublikowano w Poznań

Ocena użytkowników:  / 3
SłabyŚwietny 

SZLAK WYCIECZKOWY 2,5 km (całość).

Szlak wymaga pewnego wysiłku. Ścieżki nieutwardzone, częściowo dukty leśne, duże spadki, momentami piaszczysta nawierzchnia, możliwe przenoski wózka. Konieczna osoba do pomocy. W zamian atrakcyjne przygody na prawdziwie górskich traktach (zdobywany najwyższą górę Poznania - 154 m n.p.m.). No i kosmiczne pamiątki! Zimą szlak może być niedostępny z uwagi na głęboki śnieg.

POCZĄTEK: Parking znajduje się przy ul. Meteorytowej, na granicy lasu, po lewej stronie, jadąc od Moraska. Jest nieutwardzony. Najbliższy przystanek autobusowy linii 88, to pętla Morasko - należy stamtąd dojść około 600 metrów piękną aleją - ulicą Meteorytową, zachowując uwagę - samochody, brak chodnika, idziemy lewą stroną!

Od parkingu idziemy na północ, czyli przechodzimy przez ulicę - uwaga na samochody. Kierujemy się cały czas za znakami szlaku pieszego - żółtego. Przechodzimy obok głazu Franciszka Jaśkowiaka (1903-1983). Upamiętnia on poznańskiego krajoznawcę, miłośnika Moraska, autora wielu przewodników turystycznych po Poznaniu i Wielkopolsce. Kierujemy się dalej po znakach żółtych. Dochodzimy do pierwszego krateru.

Kratery są pozostałością po upadku Meteorytu Morasko, co nastąpiło około 5000 lat temu. Pierwszy kawałek kosmicznego kamienia odnalazł pruski żołnierz w 1914r. Potem znajdowano kolejne. W 2012 odnaleziono tu największy polski meteoryt. Łącznie na terenie rezerwatu znajduje się 7 kraterów, a największe z nich wypełnia woda. Na terenie rezerwatu można się poruszać tylko po szlaku turystycznym. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by nasz maluch pobiegał sobie trochę po ścieżkach i pozbierał szyszki i patyczki. Uważajmy jednak, by nie wpadł do wody! Na terenie rezerwatu mały ruch, można karmić piersią

Idąc dalej za znakami szlaku żółtego, dochodzimy do leśniczówki. Następnie kierujemy się do ul. Meteorytowej, skąd możemy powrócić do parkingu, lub iść dalej po żółtych znakach, na szczyt Góry Moraskiej. Odcinek ten będzie najtrudniejszy - miejscami piaszczysty, nieco stromy, z licznymi korzeniami. Niech nie zdziwi nas także leżące w poprzek dróżki drzewo - konieczna będzie pomoc przy przeniesieniu wózka. Jesteśmy w rezerwacie przyrody - zachowajmy ciszę i spokój!

Jeśli będziemy mieli szczęście zobaczymy przebiegające sarny lub jelenie. Warto zwrócić uwagę na stare drzewa - wiele z nich ma po kilkaset lat.

Po ukończeniu najbardziej stromego podejścia osiągamy polanę szczytową na Górze Moraskiej.

Niegdyś na szczycie stała drewniana wieża triangulacyjna, ale pozostały po niej jedynie betonowe podstawy. Na szczycie tablica informująca o przyrodzie okolicy. Szczyt Góry Moraskiej to wymarzone miejsce na piknik z maluchem. Można rozłożyć kocyk i pozwolić maluchowi pobiegać lub poraczkować. Pilnujmy jedynie by nie wkroczył zbyt głęboko w zielony gąszcz. Na terenie całego rezerwatu mały ruch, można swobodnie karmić piersią.

W drogę powrotną udajemy się tak samo jak przyszliśmy. Żółtym szlakiem dochodzimy do ul. Meteorytowej i nią w prawo, około 200 metrów do parkingu lub 800 metrów do pętli autobusu 88.

Po wyprawie osoby zmotoryzowane mogą odwiedzić restaurację Hacjenda przy ul. Moraskiej. Sklep spożywczy znajduje się w centrum Moraska, przy następnym przystanku autobusowym linii 88 (Morasko Kościół).

Copyright © 2013-2015 wozking.pl