Drukuj

Otuleni starymi drzewami

Opublikowano w Poznań

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

SZLAK WYCIECZKOWY, około 3 km:

Wycieczka starymi, romatycznymi alejami - oaza spokoju i wytchnienia, miejsce faktycznego odpoczynku od zgiełku i stresów. Jedna wielka bieżnia dla malców, którzy przy okazji poznają bogactwo przyrody i rozległe przestrzenie o krok od wielkiego miasta.

Samochód parkujemy przy ul. Wałeckiej, która odbiega na wschód od ul. Koszalińskiej w Strzeszynku. Ulicą Wałecką musimy pojechać do końca utwardzonej nawierzchni i tam zaparkować. Strzeżony i płatny parking znajduje się przy Rezydencji Solei. Można tam też zjeść smaczny posiłek.

Od Rezydencji Solei kierujemy się dalej ulicą Wałecką do najbliższego rozwidlenia dróg polnych (cały czas podczas tej wycieczki posuwamy się drogami polnymi o dość wygodnej nawierzchni). Na rozwidleniu skręcamy w prawo (to ulica Jastrowska) w zabytkową aleją starych dębów i jesionów. Jest to jeden z 34 tego rodzaju obiektów w mieście. Imponujących rozmiarów drzewa towarzyszą nam zwłaszcza po prawej stronie drogi. Wrażenie robią zwłaszcza stare dęby posadzone jeszcze w końcu XIX wieku. Po prawej prześwituje między nimi tzw. BUDOMEL, czyli nieukończone za komunizmu centrum konferencyjne rolnictwa.

Z czasem pojawiają się nikłe ślady bruku, a dęby i jesiony zastępują stare jabłonie. Przy nieiwelkim stawku śródpolnym, przy zabudowaniach folwarcznych, skręcamy w lewo i obieramy drogę kolejną aleją. Dochodzimy nię do wiaduktu kolejowego północnej obwodnicy Poznania. Górą czasem przejeżdża potężny pociąg towarowy. Warto zaczekać na niego z maluszkiem. Z pewnością będzie zachwycony!

Za wiaduktem kontynuujemy marsz prosto. Droga jest tu mniej używana i węższa. Dochodzimy do kolejnego skrzyżowania z dawnym domkiem dróżnika. Po drugiej stronie torów kolejowych widoczny jest cmentarz w Suchym Lesie. My nie przekraczamy torowisk, tylko skręcamy w lewo, w kolejną aleję, tym razem czereśniową (to już ulica Wałecka). Znów mamy stąd rozległe widoki na okoliczne pola. Po lewej widzimy pierwszą aleją, którą szliśmy (tę pomnikową). Dochodzimy do przejazdu kolejowego, czyli znów jesteśmy przy obwodnicy północnej. Zachowujmy tu szczególną ostrożność! Brak szlabanu! Przechodzimy przez tory i idziemy prosto, by po kilku minutach dojść do pierwszego rozwidlenia, a zaraz potem do Rezydencji Solei. Jesteśmy w punkcie wyjścia.

Wycieczka jest szczególnie atrakcyjna w porze kwitnienia drzew owocowych (kwiecień), kiedy to stare drzewa pokrywa białe kwiecie. Również czas prac polowych latem i na jezieni może być pouczający dla dzieci. Rzadko udaje się podglądać pracę rolników tak blisko miasta. No i pogadanka o drzewach i ich roli w życiu człowieka sprawi, że bobas może na tej wycieczce pokochać przyrodę.

Copyright © 2013-2015 wozking.pl