Drukuj

Wartostradą na tarasy

Opublikowano w Poznań

Ocena użytkowników:  / 4
SłabyŚwietny 

SZLAK SPACEROWY, około 2,8 km:

Wycieczka miejska, ale prawie wyłacznie wśród przyrody. Nawierzchnia dobra - na całym odcinku (z małym wyjątkiem) asfalt. Idealna na weekendowe popołudnie połączone z posiłkiem w plenerze.

POCZĄTEK: Auto zaparkować można na parkingu przy dworcu kolejowo-autobusowym Garbary (bezpłatnie). Konieczne będzie przejście przez ulicę na światłach (uwaga - duży ruch). Przystanki autobusowe znajdują się na skrzyżowaniu Garbar z ul. Armii Poznań i Szelągowską. Podążamy kilkadziesiąt metrów od przystanku autobusowego w stronę Winograd ulicą Szelągowską. Tutaj rozpoczyna się zbudowana z dużym rozmachem droga pieszo-rowerowa wzdłuż Warty, zwana Wartostradą. Zmierzamy nią przed siebie, po prawej stronie mając królową wielkopolskich rzek - Wartę (widoki ograniczone, ale ciekawe).

Idąc zwracamy uwagę na maluchy - panuje tu spory ruch rowerowy! Po około kilometrze od początku Wartostrady dochodzimy do charakterystycznego skrzyżowania z ulicą Ugory i Nadbrzeże. Nawierzchnia tutaj nieco gorsza, ale tylko na niewielkim odcinku.

My zawracamy nieco pod górę, ulicą Nadbrzeże. Wkraczamy do Parku Szelągowskiego, niegdyś jednego z najpopularniejszych miejsc wypoczynku Poznaniaków. Działała tu restauracja, strzelnica i kąpielisko warciańskie. W latach 50. XX wieku miejsce to jednak upadło, mimo szumnych planówówczesnych władz. Po założeniu pozostały ruiny schodów i tarasów.

Dla dzieci z pewnością ogromnie ciekawe będzie tutejsze źródełko z żelazistą wodą. W Poznaniu toprawdziwa rzadkość - nie jesteśmy wszak w górach. Uważajmy jednak, by dziecko nie wpadło do wody! Po prawej dominuje masyw Domu Weterana - jednego z najlepszych w Poznaniu dzieł architektonicznych powojennego modernizmu. Autorami byli Zygmunt Skupniewicz, Witold Milewski i Lech Sternal.

Dalej kierujemy się widoczną szeroką aleją w kierunku ulicy Szelągowskiej. Po drodze mijamy pomnik Bractw Kurkowych - starych, polskich organizacji strzeleckich. Następnie przechodzimy na światłach najpierw przez ul. Szelągowską, a następnie przez Winogrady. Na tyłach charakterystycznych dwóch białych biurowców znajduje się ul. Na Szańcach, w którą skręcamy. Nazwa nawiązuje do dawnego przedpola Fortu Winiary, czyli Cytadeli Poznańskiej. Dochodzimy do skrzyżowania, na którym skręcamy w lewo - w ul. Na Stoku.

Na końcu uliczki skręcamy w zarośla po prawej stronie i wychodzimy przy amfiteatrze na Cytadeli. Kierujemy się Aleją Republik w kierunku wiaduktu, którym przechodzimy górą. Przed charakterystycznymi kwadratami z trawy skręcamy z alei w lewo i dochodzimy do restauracji Tarasy Cytadeli, która dawniej była górnym, początkowym pawilonem toru saneczkowego.

Z tarasów roztaczają się wycinkowe widoki na Poznań i Czerwonak. Po posiłku lub lodach udajemy się dalej - w kierunku wielkiej polany z Dzwonem Pokoju, na którą zjeżdżamy szerokimi serpentynami. Na polanie zorganizować można wyśmienity piknik i wspaniale wybiegać maluchy.

Trzeba jednak uważać - jest to miejsce treningów z psami i można tu napotkać niejedną pamiątkę pozostawioną przez te sympatyczne zwierzaki. Nie zagłębiając się w polanę (jeśli nie chcemy organizować pikniku), schodzimy w dół, w kierunku Garbar, wybierając ścieżkę po lewej (po prawej są schody bez zjazdów wózkowych). Po dojechaniu do stóp Cytadeli i przejściu na światłach, wsiadamy w autobus lub do pozostawionego tutaj samochodu. Możemy też udać się na dworzec Garbary i pokazać szkrabowi licznie tu przejeżdżające pociągi wszelkich typów i kategorii.

Copyright © 2013-2015 wozking.pl